| Kod Leonarda da Vinci |
Kod Leonarda da Vinci - fakt czy fałszerstwo "Czy Jezus był żonaty?", "Kim była Maria Magdalena?", "Czym był Święty Graal?" - te i inne pytania udziela nam najnowsza książka Dana Browna, "Kod Leonarda da Vinci".
O tej książce zapewne każdy słyszał, a część z was po przeczytaniu jej zwątpiło w swoją wiarę i uwierzyła w te brednie. Tak, brednie. Dan Brown napisał książkę o historii katolicyzmu, tuszowaniu przez kościół niewygodnych faktów, pod przykrywką Świętego Graala i tajemniczego stowarzyszenia. Od pierwszych stron tej nadinterpretacji, biadolenia i bredni da się zauważyć, że ta książka była napisana, żeby ukazać nowe światło na naszą wiarę, politykę i działalność kościoła. Historia to kolejna płaszczyzna, gdzie dezinformacja goni kłamstwo. Z tej powieści możemy m.in dowiedzieć się, że Maria Magdalena nie była wcale ladacznicą, ale żoną Jezusa Chrystusa. Miała także z nim dziecko, które zapoczątkowało ród Merowingów. Brown sam pogubił się w swoich wywodach o rodzie Jezusa, jego znaczeniu i uwczesnej symbolice, mącąc czytelnikowi w głowie. Autor tak przekonująco pisze o "Zakonie Syjonu", do którego należeli wielcy artyści (m. in. da Vinci, Botticelli, Newton, Hugo), że czytelnikowi trudno dojść do wniosku, czy jest to całkowite fikcja literacka, czy odkrycie współczesnych uczonych. Tak samo kłamstwem jest, że trójkąt, które stoi przed Luwrem ma 666 bloków i że autor tego pomnika był satanistą. Zgodnie z prawdą ma około 675.
Nieprawda i niedorzeczność goni kolejne dewiacje. Dan Brown pisząc o postanowieniach Watykanu w średniowieczu pokazuje, jaka nikła jest jego wiedza historyczna. Nawet osoba nieznająca dobrze historii wie, że w tamtym okresie siedzibą papiestwa był Lateran. Tak więc uparte pisanie o Watykanie to totalna bzdura. Wymieniając też inne, krótkie przykłady z "Kodu", warto wspomnieć o tym, że autor twierdzi, jakoby olimpiady w Grecji odbywały się co 8 lat i były poświęcone Wenus. Tymczasem te zawody odbywały się co 4 lata i tak naprawdę dotyczyły Zeusa. Szczytem wszystkiego jest też twierdzenie, że Merowingowie zalożyli Paryż - naprawdę założono go w III w p.n.e. Warto także wrócić do samej Marii Magdaleny, która według Browna jest Świętym Graalem. Podczas pobytu u Teabinga, angielskiego historyka, biedny czytelnik dowiaduje się, że Maria Magdalena miała być umyślnie wymazana w pozytywnym kontekście z biblii, a pozostawiona jako ladacznica. Jest to także niedorzeczność, bo z Marią Magdaleną wiąże się jedno z ważniejszych wydarzeń w Nowym Testamencie - była ona pierwszą osobą, która zobaczyłą Jezusa po jego zmartwychstaniu. Autor przez całą książkę utwierdza nas, że kobiety w tamtych czasach całkowicie nie liczyli się ze zdaniem innych, ale mimo to Jezus kazał jej obwieścić apostołom jego zmartwycstanie.
Maria Magdalena jest jednym z ważniejszych tematów w książce. Pomijając te wyżej wymienione tematy, trzeba wyjaśnić sprawę rzekomej obecności Marii zamiast św. Jana na "Ostatniej Wieczerzy" Leonarda da Vinci. Przeszukując liczne źródła dotyczące tych "faktów" poszedłem za radą jednego z autorów o obejrzeniu obrazów z czasów Leonarda da Vinci - i faktycznie, młoda, męska twarz jest bardzo podobna do twarzy kobiecej. Dan Brown tłumaczy to w swój sposób, ale jest to kolejna brednia.
Na koniec chciałbym sobie zostawić jedną z pomniejszych rzeczy. Nasz bohater twierdzi, iż stworzenie kobiety z żebra mężczyzny w tradycji biblijnej jest potraktowaniem jej jako "odprysku mężczyzny". Tak naprawdę jest to kolejne kłamstwo. Czytając chociażby małą część Starego Testamentu dowiadujemy się, że kobieta stoi na równi z mężczyzną i jest jej partnerem.
Podsumowując, te paranoje wypisane w książce Dana Browna nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Dla mniej sprawnego czytelnika te masło maślane jest dowodem na złe działania kościoła (fakt, miał i te, bo przecież były "Wyprawy krzyżowe", ale to mała część tego, co wciska autor), powątpiewanie w treści biblii i tak dalej. Wymieniać można bez końca, bo podejrzeń, "faktów" jest tutaj bardzo wiele. Ale, jak zwykle, nie wierzcie książkom.
P.S Źródło, które pomogło pokazać wam niespójność z realiami zaczerpnąłem z tej strony: klik. Bardzo dziękuję.
AUTOR: WIX
|
|