| Inne gry - Need for Speed: Most Wanted |
Need for Speed: Most Wanted PC, GCN, 360, GBA, NDS, XBOX Seria Need for Speed stała się liderem wśród gier wyścigowych. Ten prym podtrzymywały praktycznie wszystkie części łącznie z ostatnimi Undergroundami. Czy panowie z EA Games postarali się tym razem i stworzyli grę godną swych poprzedników? Możemy się przekonać, ponieważ na światło dzienne - po długich oczekiwaniach - wyszedł Most Wanted. Hucznie zapowiadany na targach E3 musiał spełnić nasze wymogi. Niezbyt w to wierzyłem, po prostu uważałem, że programistą z EA zabrakło dobrych pomysłów. A jednak - Most Wanted wcale nie odstaje od najlepszych samochodówek! Los rzuca nas do miasta zwanego Rosewood. Tradycyjnie już nie jesteśmy ograniczeni samymi wyścigami - możemy bez przeszkód jeździć po całej lokacji, taranując praktycznie wszystko, co napotkamy na drodze - począwszy od barierek, stolików, śmietników, a kończąc na drzewach i przystankach autobusowych. Dodaje to pikanterii w ucieczce przed policją. Tak, nie pomyliliście się - pojawienie się policji jest jednym z kluczowych elementów gry. Pościg policyjnych radiowozów - a jeśli będziemy naprawdę niegrzeczni helikoptera - może być miłym przerywnikiem pomiędzy wygrywaniem wyścigów. Jeśli jednak zostaniemy przyskrzynieni musimy wykupić się z łaski glin.
A jeśli chodzi o same rajdy, jest duża - jeśli nie nazwać rewolucyjna - zmiana. Naszym kluczowym celem nie jest wygranie ileś tam wyścigów, tylko odegranie przed jednym faciem, niejakim Razorem, który rzucając nam wyzwanie podstępem zabrał brykę. Zemsta jednak nie nadejdzie tak prędko. Razor jest pierwszy na liście rajdowców - by się z nim zmierzyć trzeba pokonać 14 pozostałych. Mają oni wygórowane wymagania, np. posiadanie 100 tys. punktów za ucieczkę policji, lub wygranie 3 dowolnych wyścigów. Za wyeliminowanie rywala możemy wziąć od niego 2 z 6 rzeczy, m.in. cały samochód, bonus pieniężny, "gratisowe" wyjście z więzienia itp.
Nie znajdziemy się na szczycie bez dobrego wozu - tu zmierzamy do kolejnej, ważnej czynności, tuningu. Wielkich zmian nie ma, wzorem poprzednich części kupujemy lepsze silniki, większą butlę z nitro, naklejki, numerki, flagi, kolorowe liczniki, felgi, spojlery, słowem wszystko, czego dusza zapragnie. Ponarzekać można tylko na to, że nie ma neonów, hydraulicznych bajerów i sprzętu grającego w bagażniku. No, ale to jest już wytykanie błędów na siłę. Przecież tak naprawdę przyjemność czerpiemy z wyścigów! Super efektem, wprowadzonym do gry jest spowolnienie czasu. Pomaga to przy szybkiej jeździe, przykładowo pod ciężarówką. Dzięki niemu możemy też doskonale zaplanować przejechanie przez blokadę radiowozów. Takie dobro niestety wyczerpuje się i trochę musimy poczekać, by się odnowiło.
Pamiętacie pięknie połyskującą karoserię samochodu, świetnie wykonane wstawki filmowe, mokrą od deszczu drogę i inne przyciągające wzrok efekty? I tego nie zabrakło w najnowszej produkcji EA. Mimo iż silnik gry wydaje się dziwnie znajomy, został on tak upgrade'owany, że spełnia wszelkie oczekiwania gracza. Nadal mamy specyficzną "mgiełkę", tzn. rozmycie obrazu przy dużej prędkości. Tonacja kolorów jest kontrastem poprzednich części. Underground pokazywał nam wyścigi w nocy, bure kolory i brudne, wyludnione miasto... W Most Wanted świat po prostu żyje! Drzewa kołyszą się na wietrze, samochody poruszają się po autostradach, ptaki latają, po prostu miło popatrzeć. :) Ma to swoją cenę, bo by cieszyć się takimi bajerami trzeba mieć dość dobry komputer. Ech, co ja mówię, przecież to nie nowość w dzisiejszych czasach. Producenci stawiają na bajery graficzne zapominając o najważniejszym. W tej jednak produkcji takiego rozczarowania nie ma. I całe szczęście. :)
Po całej mapie porozrzucana jest masa mniejszych lub większych bonusów. Jeśli osiągniemy dużą prędkość i przejedziemy koło radaru dostaniemy pieniądze. Gdy goni nas uporczywa policja, możemy skutecznie schować się w danym punkcie.
No i przyszedł czas by troszeczkę ponarzekać. Tak to jest, nie ma gry idealnej. W beczce miodu zawsze znajdzie się łyżka dziegciu. Nie inaczej jest w Most Wanted - owa gra odziedziczyła wady swoich poprzedniczek - Wnerwiające samochody, czasem zbyt dobrzy rywale, którzy przy starcie odstają o jakieś 500 metrów, by na zakręcie zrównać się z tobą. Nie raz tak miałem, gdy zgubiłem jednego takiego kolesia, a ten po paru sekundach wyprzedził mnie jak poparzony. Aż mi się płakać chciało... Z kolei inną, bardzo uprzykrzającą życie jest mała grywalność w "dragu" - tzn. konkurencji po prostej drodze, która polega na odpowiedniej zmianie biegów. W Undergroundzie ten typ wyścigu był jedną z najlepszych, lecz tutaj sprawdza się po prostu słabo.
Podsumowując, mamy w tej grze iście diabelną dawkę dobrej, szybkiej zabawy, okraszonej ładną grafiką i co najmniej niezłym dźwiękiem. Mimo paru wyżej wymienionych braków Most Wanted podtrzymuje serię Need for Speed na fotelu lidera.
Ocena: 8
Gatunek: Wyścigowa Premiera: 15 listopada 2005 Producent: EA Games Dystrybutor: Electronic Arts Inc. Plusy: - Piękna oprawa wizualna i dźwiękowa - Model jazdy - Grywalność - Wstawki filmowe Minusy: - Dziwne AI przeciwników
AUTOR: WIX
|
|