| Hitman: Krwawa Forsa - Recenzja |
|
Hitman: Krwawa Forsa
Hitman to chyba jedna z najbardziej znanych gier na świecie. Swoją krwawą krucjatę zaczął on już w 2000 r. debiutując pierwszą częścią: Codename 47. Ta oczywiście okazała się wielkim hitem na rynku. Po pierwszej części przygód milczącego łysola wyszły aż trzy kolejne. Ja spróbuję wam opisać najnowszą z nich, mieniącą się pięknym podtytułem - Krwawa Forsa.
Zacznijmy jednak od początku. W najnowszej części nie będzie powtórki z rozrywki, gdzie główny bohater przypominał będzie sobie swoje dawne zlecenia. Najnowsza część jest o wiele bardziej ciekawa, ponieważ w agencji zlecającej panu 47 zadania giną ostatnio ludzie. Wydaje się, że jest to robota konkurencji, więc pan Hitman powoli z łowcy staje się zwierzyną. Poza tym fanów łysola z kodem kreskowym może zadziwić, że główne menu pokazuje nam pogrzeb... i to nie byle kogo, tylko naszego głównego bohatera. O co chodzi, i co z tego wyniknie, będziecie musieli dowiedzieć się już sami. Scenariusz z tej gry śmiało mógłby posłużyć do jakiegoś thrillera. No cóż... Film z Hitmanem jest już w kinach ale według niektórych fanów, daleko mu do doskonałości.
Zajmijmy się jednak samą rozgrywką. Hitman zdobył wiele nowych ruchów, jak np. możliwość wspinania się po różnych rynnach, siatkach, skakaniu po balkonach i chodzeniu po gzymsach. Niemal Książe z Persji! Jeśli chodzi o arsenał broni to pod tym względem gra przeszła bardzo ciekawą zmianę - przed każdą misją oprócz doboru broni mamy też możliwość jej ulepszania! Nie ma lekko, bo by chociaż trochę zmodernizować broń, należy wydać pieniądze, które zarobiliśmy po wykonaniu zlecenia. Dzięki temu zwykły Silverball może po kilku zmianach być prawdziwą bronią przyszłości! Także same misje przeszły zasadnicze zmiany. Teraz nie wystarczy tylko przeć do przodu niczym taran i rozwalać wszystko co się da, (choć oczywiście i tak można) ponieważ po każdej misji oglądamy nasze statystyki i ocenę za misję. Na samym końcu jednak widzimy ilość szkód oraz liczba rozpoznania naszej tożsamości w przedziale 0 do 100. Więc jeśli wykonamy zadanie biegając i strzelając na około to gra prócz niskiej oceny misji, odejmie nam także koszta od ran, od broni i od ludzi których będziemy musieli przekupić by w następnym zadaniu, by nikt nas nie rozpoznał. Widać więc, że lepiej jest się trochę poskradać i pomyśleć przed wykonaniem jakiegoś ruchu. Ja osobiście na prawie każdą misję zabierałem tylko Silverballa (oczywiście zawsze mamy przy sobie dodatkową broń, jak chociażby garotę, strzykawkę, minę itp. ). Niestety sztuczna inteligencja przeciwników wydaje się za dobra, co zasadniczo działa In plus, ale w tym wypadku raczej grze szkodzi. Dlaczego? Wyobraźcie sobie taką scenkę: Zabijacie kogoś po cichu, lecz niefortunnie widzi to jeden z wrogów. Rzuca się za wami w pogoń, tak jak i inni. Biegniesz za jedne drzwi, następne, i jeszcze następne. Zostawiasz go daleko w tyle, i co się okazuje? Przeciwnik biegnie tą samą trasą co ty, choć nie widział, w którą stronę skręciłeś. To naprawdę może zdenerwować, lecz na całe szczęście po lokacjach porozmieszczane są przeróżne szafy, do których w razie pogoni możemy się schować.
Grafika w Hitmanie jest bardzo ładna jak na rok w którym wyszła. Wiadomo, że takiemu Crysisowi nie dorasta do pięt, ale trzeba ją pochwalić. Tekstury są ładne i dopracowane, światła i różnorakie miejsca które napotkamy także mogą się podobać. Jedyne do czego można się przyczepić to małe zróżnicowanie postaci. I nie mam tu na myśli pana 47, tylko powtarzalność modeli postaci ludzi postronnych czy strażników/agentów. Ich modeli jest bardzo mało i, naprawdę, nie miło jest patrzeć jak goni cię armia klonów niczym w Gwiezdnych Wojnach.
Muzyka to istne cudo! Jasper Kyd, twórca podkładu, odwalił kawał dobrej roboty! Jego muzyka doskonale wkomponowuje się w klimat i zmienia się w zależności od sytuacji. Jeśli idziemy przebrani lub podkradamy się, muzyka jest mroczna. Gdy zaś strzelamy, jest szybka i energiczna. Nawet głosy postaci zostały bardzo dobrze dobrane.
Hitman Krwawa Forsa to według mnie zdecydowanie najlepsza z wszystkich części, która zasługuje na szczególne uznanie. Ma ciekawą fabułę, ładną grafikę, cudowną muzykę i piekielnie wciąga! Jedynymi minusami jest sztuczna inteligencja i powtarzalność modeli postaci. Nie są to duże minusy więc mogę polecić tą grę każdemu z ręką na sercu!
Ocena : 9+/10
Plusy : + Grafika + Muzyka + Rozgrywka + Fabuła + Klimat!
Minusy : - Modele Postaci - Sztuczna Inteligencja
AUTOR: SEVER
|
|