| Full Spectrum Warrior - Recenzja |
|
Full Spectrum Warrior
Kategoria : gry akcji - taktyczna Producent : Pandemic Studios Wydawca : THQ Inc. Dystrybutor PL : CD Projekt Data wydania PL :28 października 2004 Tryb gry : single / multiplayer Tryb multiplayer : Internet | liczba graczy: 1-2
Nośnik: 3 CD Wymagania sprzętowe: Pentium III 1 GHz, 256MB RAM, karta grafiki 64MB (GeForce 3 lub lepsza), 1.5 GB HDD.
Recenzowana gra jest kolejną produkcją osadzoną w realiach wojny na Bliskim Wschodzie. Tym razem gracz nie jest zmuszony walczyć w Iraku, gdyż na potrzeby gry zostało wymyślone całkiem fikcyjne państwo o nazwie Zekistan.
Fabuła
Cel żołnierzy amerykańskich jest jasny i klarowny - likwidacja wojsk Al-Afada oraz samego przywódcy. W sumie można się czepiać fabuły, ale to tylko na siłę. Fabuła jest tylko tłem i pretekstem do tego co jest solą gry - dowodzenia. Właśnie, dowodzenia. Tutaj nie da się samodzielnie ostrzelać wroga - to gra taktyczna.
Lokacje
Styl architektoniczny występujący w grze sprawia wrażenie autentycznego. Jest to przemieszanie zakurzonych bloków z niskimi domkami, oraz wielkimi i zadbanymi budowlami takimi jak hotele czy lotnisko. Sceneria pozwala łatwo schować się naszym żołnierzom w czasie niebezpieczeństwa. W niektórych lokacjach występują zniszczenia spowodowane wojną - wybite szyby, zniszczone budynki, czasem coś płonie. Czyli wszystko jest w porządku. Jeśli chodzi o grafikę to prezentuje się przyzwoicie. Modele żołnierze są realistyczne, dotyczy to także innych postaci. Podczas misji widać, że powietrze "faluje" pod wpływem temperatury. Mówiąc krótko: graficy odwalili swoją robotę poprawnie. Nie ma wodotrysków, ale jest ok.
Akcja
Kampania jest całkowicie liniowa i składa się z dwunastu misji plus trening, dwie misje dodatkowe i tryb multiplayer. Rozgrywka polega na kierowaniu dwoma czteroosobowymi oddziałami amerykańskiej piechoty. Oddziały te są oznaczone jako alfa i bravo, w skład jednego wchodzą: dowódca, grenadier mający możliwość strzelania z granatnika M203, posiadacz RKM oraz strzelec. Sterowanie jest bardzo proste. Do przemieszczania żołnierzy, wyznaczania pola ostrzału oraz rzucania granatami służy mysz, a do wybierania sprzętu klawisze. Jeśli akurat na ekranie nie ma przeciwnika, a gracz wyda rozkaz ostrzału, żołnierze wycelują lufy swoich karabinów we wskazany obszar, i gdy tylko pojawi się wróg, zaleją go gradem kul. W grze wprowadzono możliwość krycia oddziałów za workami z piaskiem, ścianami, samochodami i innymi przeszkodami z podziałem na przeszkody trwałe i takie, które rozpadają się pod ostrzałem. Żołnierz, który znajduje się za przeszkodą, jest w pełni chroniony przed kulami i aby go trafić, trzeba wykonać manewr flankowania. I na tym oparta jest gra - przemieszczaniu swoich ludzi pod osłonami, pilnując aby nie dostali w pole rażenia przeciwnika. Jeśli mimo zastosowanych środków ostrożności któryś z naszych żołnierzy zostanie trafiony, nie ma obawy - można zanieść rannego wojaka do punktu medycznego w którym zajmie się nim sanitariusz. W takim punkcie, oprócz leczenia, istnieje możliwość pobrania amunicji do karabinów. Czasami można odpuścić flankowanie i użyć cięższego sprzętu. Tak więc nie zawsze trzeba kombinować i nadstawiać karku. W niektórych sytuacjach wręcz trzeba szybko użyć granatów, gdyż naprzeciw nam stoi żołnierz z RPG. A żadna osłona nie jest rakietoodporna. Należy wziąć pod uwagę, że nie zawsze pod karabin wybiegnie uzbrojony i wkurzony "Zeke". Czasami zdarzy się, że na ekranie pojawi się cywil do którego nie mamy prawa strzelać.
Wady
Czyli rzeczy przy których wylewam żółć. Pierwszą z nich jest powolność reakcji na rozkazy. W chwili wydania polecenia sierżant przewodzący danemu oddziałowi musi wypowiedzieć swoją kwestię, później następuje chwila rozglądania się i dopiero wtedy żołnierze ruszają się lub strzelają. W praktyce wygląda to tak: dobiegam do ściany, patrzę na podwórze, widzę snajpera. Rzucam granat dymny, snajper traci mnie z oczu, co pozwala mi ruszać dalej. Już prawie wybiegam z podwórka, nagle od przeciwnej strony wybiega przeciwnik. Każę swoim żołnierzom strzelać do niego. Moi ludzie celują do niego przez dziesięć sekund po czym leżą martwi. Zmusza to do bardzo ostrożnej eksploracji terenu, w czym pomaga dodatkowy sprzęt przydzielony przez naczelne dowództwo. Zdarzają się też błędy logiczne. Polegają na tym że w słuchawkę sierżanta rzucony jest komunikat zakończony wyrażeniem "bez odbioru". Po czym nasz sierżant odpowiada przez radio - i tak kilka razy. Błąd nie mający wpływu na grę, ale mimo to śmieszy.
Wyposażenie
Oprócz granatów dymnych o których już wspominałem, do dyspozycji gracza oddano granaty odłamkowe, granatnik M203, a także możliwość wezwania wsparcia. Używać można również GPS który wyświetla aktualne cele, mapę terenu. Można także złożyć meldunek (przez GPS). Meldując się w obrębie specjalnych kół ze znakiem, można zrobić save (niestety na najwyższym poziomie trudności save nie jest dostępny).
Mowa końcowa
Jeśli ktoś zada mi pytanie czy polecam Full Spectrum Warrior to odpowiem twierdząco. Wady są widoczne, denerwują, ale mimo to omawiana gra jest produkcją stojącą na dość wysokim poziomie grywalności. Warto też wymienić całkiem dobre odtworzenie wojennego klimatu. Głównie jest to zasługa dźwiękowców. Teksty żołnierzy są dobrze dopasowane do sytuacji. Na początku misji zdarza im się żartować, ale gdy już wpadną pod ostrzał to klną i wypowiadają obelżywe słowa pod adresem wrogich Zekistańczyków. Również odgłosy strzelanin wypadają na podobnym, czyli równie dobrym poziomie. Do oprawy audiowizualnej nie mam zastrzeżeń.
Grę oceniam pozytywnie.
Ocena : 7+/10
Plusy : + Prosty w obsłudze system wydawania rozkazów + Klimat walk w terenie zabudowanym + Oprawa audiowizualna
Minusy : - Powolność reakcji żołnierzy
AUTOR: Krzysztof R
|
|