| Nintendo Wii - Test |
Nintendo Wii Po raz pierwszy koncern "Nintendo" potwierdził swoje prace nad nową konsolą już w roku 2004, na targach E3. Już wtedy została okrzyknięta mianem rewolucyjnej, i dała wiele do myślenia specom Sony i Microsoftu, którzy planowali premierę swoich konsol równolegle z "Wii". O ile zarówno "Xbox 360" jak i "Playstation 3" były od początku kształtowane na multimedialne maszyny z możliwością używania internetu, ściągania gier, oglądania filmów itd., to "Nintendo Wii" było kreawane z myśla o czystych graczach. Dane mi było testować nową konsolę przez około tydzień, więc czasu na dokładne przebadanie było bardzo wiele. Pierwsze, co rzuca się w oczy to mały rozmiar samej konsoli - jest niewiele większa od napędu DVD w komputerze. Ale to nie jest największy atut nowej maszyny "Nintendo". Rewolucyjny jest sam sposób sterowania, który nie został ograniczony na zwykłym padzie. Do dyspozycji, a jest to wielka nowość, mamy tak zwany "Remote", urządzenie podobne do zwykłego pilota telewizyjnego, który wbudowany ma czujniki ruchu. Na czym to dokładniej polega? Otóż, grając na przykład w golfa (jedna z minigierek "Wii Sports", ale o tym później), stojąc zwyczajnie przed telewizorem z pilotem w ręku, wymachujemy nim niczym kijem golfowym. Zasada rewolucyjnych kontrolerów wydaje sie prosta, ale jest to wielki, dający wiele frajdy, krok na przód (nie bez kozery wielka trójca: "Xbox 360", "Playstation 3" i "Nintendo Wii" noszą miano "Next-genów"). Do gry, dajmy na to, w boks, potrzebny nam jest dodatkowy kontroler, "Nunchok", którego poprzez kabel podłączamy do "Remote". I takim sposobem możemy stoczyć małe zawody w ringu. Podstawowymi płytkami, jakie otrzymujemy wraz z kupnem konsoli są "Wii Sports" i "Wii Games". Ta pierwsza zawiera zestaw pięciu gier wzorowanych na dyscyplinach sportowych (golf, tenis ziemny, kręgle, boks i bejsbol), a druga - kilka przyjemnych minigierek. Warto wspomnieć o dość uproszczonym sterowaniu w grach sportowych. W tenisie sterujemy tylko ruchami rakiety, a nasz zawodnik sam dobiega do piłki. Dość ciekawym i nieco śmiesznym pomysłem jest stworzenie swego alter ego, który uczestniczy w grze lub siedzi na widowni. W wyglądzie postaci zmienić możemy praktycznie wszystko. Począwszy od typu i rodzaju włosów, a kończąc na odcieniu twarzu. Twoja postać zdobywa doświadczenie podczas gry, co przelicza się na jej umiejętności. Kiedy przekroczy 1000 doświadczenia, wtedy twój charakter jest maksymalnym kozakiem. ;) Gry sportowe i minigierki to oczywiście nie jedyne propozycje na nową konsolę, chociaż część z nich nie prezentuje rewolucyjnego sterowania. Ciekawsze tytuły, jakie można wymienić to: "Zelda: The Twiight Princess", "Red Steel" i "Elebits". Ta pierwsza już została okrzyknięta najlepszą grą na Wii i gracze już błagają o następną część. Przyszedł czas na podsumowanie. Nowa konsola "Nintendo", o nazwie "Wii", to wielki krok na przód. Godna pochwały jest także postawa twórców, którzy nie stawiają na multimedialną maszynkę, jaką jest "Xbox 360" i "Playstation 3", ale urządzenie dla graczy. Zniechęcić może jedynie nieco podstarzała grafika, a także, jak na polskie standardy, cena, która wynosi 999 złotych + kontrolery w cenie 99 złotych każdy (oczywiście w zachodnioeuropejskich krajach nikogo to nie dziwi, ale to temat na osobną dyskusję). Ale i tak warto zainwestować - to wspaniała, rodzinna zabawa, która spodoba się ludziom w kazdym wieku i o różnych zainteresowanich. Przykładem jestem ja, który niczym małe dziecko spędzałem godziny przed telewizorem. Polecam!
AUTOR: WIX
|
|